Kryzys gospodarczy, jaki dotknął świat, w tym przede wszystkim Amerykę Północną i Europę w minionych dwóch latach, był z pewnością największym zastojem w skrótowej historii dwudziestego pierwszego wieku. I chociaż wydawać się może, że zastój ten odchodzi już do lamusa, według ekspertów nie ma takiej pewności. Niektórzy deklarują nawet, że natychmiast może dojść do ponowienia.

Centralnymi ofiarami zastoju są Ci, którzy wzięli wielkie kredyty na zakup swoich rezydowań i Ci, których przedsiębiorstwa – w wyniku kryzysie na rynku – zmuszone ówczesny opuszczać frakcja etatów. Często to młodociani ludzie, bez ważniejszego doświadczenia na rynku. A tym samym mniej konkurencyjni aniżeli ich starsi współpracownicy – tym bardziej, że i ich wierność wobec pracodawców jest stanowczo mniejsza.

Dlatego też kompetencje i finansiści najbogatszych królestw globu, kompetencje poszczególnych obrębów Unii Europejskiej (w tym także Polski) powinny rozpocząć prace nad tym, jak sobie doradzić z nadchodzącą, inną falą ogólnego zastoju ekonomicznego. By maksymalnie zminimalizować konsekwencje.

, ,